Kawowe Podróże: Londyn

LONDYN

Nadszedł czas na wpis o stolicy Anglii, mieście Sherlocka, po części Harrego Pottera i wielu innych osób, mowa oczywiście o Londynie, który odwiedziliśmy na przełomie września i października. Był to klasyczny city-break, dwa dni, weekendówka. Ten wpis będzie troszkę inny niż zwykle, ponieważ chcielibyśmy Wam powiedzieć, co warto zobaczyć, a nie mówić Wam o wszystkim, co zobaczyliśmy.

Czytaj dalej Kawowe Podróże: Londyn

Kawowe Podróże: Wiedeń

Do napisania tego postu zbierałam się i zbierałam i zebrać się nie mogłam, przez co post pojawia się ponad miesiąc po naszym krótkim wypadzie do stolicy Austrii – Wiednia. Za co z góry przepraszam, że musieliście aż tyle czekać, na zobaczenie tych pięknych kadrów. Początkowo nasze plany na “długi weekend” wyglądały troszkę obszerniej, oprócz wizyty w Wiedniu, chcieliśmy odwiedzić jeszcze Brno, Bratysławę i Budapeszt oraz zahaczyć w Czechach o region zwany Palava. Koniec końców z naszej obszernych planów po stolicach Europy (bez Brna) został tylko Wiedeń oraz Palava. Wyszliśmy z założenia, że lepiej zwiedzić na spokojnie jedną stolicę na raz. I wiecie co? To było dobre posunięcie, ponieważ i tak nam zabrakło czasu i po powrocie okazało się, że jeszcze wiele nie widzieliśmy w Wiedniu.
Ale koniec tłumaczenia, czas pokazać Wam, co sami zobaczyliśmy. 🙂

Zapraszam! Czytaj dalej Kawowe Podróże: Wiedeń

Kawowe Odkrycia: Drip

Po długiej przerwie wracamy z kolejnym wpisem z cyklu bardziej kawowego, aniżeli podróżniczego. W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy opowiedzieć Wam, o kolejnym sposobie parzenia kawy metodami alternatywnymi, a który znali nasi rodzice, dziadkowie, a nawet i pradziadkowie.
Przed Państwem dzisiaj, krótko acz treściwie słów kilka o dripie.

Czytaj dalej Kawowe Odkrycia: Drip

Kawowe Odkrycia: Cold Brew

Zbliżają się wakacje. Czas, w którym chodzimy po górach, jeździmy na rowerze czy opalamy się na plaży, marząc przy tym o czymś orzeźwiającym do picia. Jak wiadomo, kawa jest gorąca… ale nie zawsze.

Ice Coffee

Pierwszą i podstawową opcją na kawowe schłodzenie jest Ice Coffee. Czyli tradycyjnie schłodzone kostkami lodu espresso z mlekiem lub po prostu kawa z mlekiem. Można przyrządzić ją samemu albo kupić w wielu kawiarniach. Dobre i tanie rozwiązanie. Są też różne alternatywy, jak np. espresso z tonikiem (jak wspominaliśmy w wpisie na temat Grecji) czy z colą (czego osobiście nie polecam).
Jeśli nie chcesz zabijać smaku kawy mlekiem, ani żadnymi fikuśnymi dodatkami, wtedy przechodzimy do…

Cold Brew

Cold Brew
Butelka od Hario

Pierwszy raz poznałem je, jako produkt zrobiony przez Etno rok temu. Obecnie sprzedawany w niewielkich buteleczkach w ich siedzibie. Całkiem niezłe, o ile jest dobrze schłodzone. Niektóre kawiarnie, jak Mała Czarna czy Cafe Targowa oferują dodatkowo wzbogaconą o Nitro wersję tego przysmaku. Nie, nie możemy wlać tego do baku. Jest to po prostu gazowany napój, ale gazowany nie przy pomocy CO2, a przy pomocy Nitro.
Ale czym jest ten Cold Brew i czym różni się od wcześniej wspominanej kawy z mlekiem i lodem?
Cold Brew jest sposobem parzenia kawy na zimno. Tzn. zalewamy zmieloną kawę zimną wodą o odpowiednich proporcjach i zostawiamy na około 8-12h w lodówce. Ja osobiście używam naczynia od Hario
Które jest szklaną butelką z gumową nakrętką i filtrem na kawę w środku. Całkiem przydatny bajer, który nie kosztuje kroci. Do kupienia m.in na CoffeDesk (Link).
Ale tak naprawdę Cold Brew można przygotować również w zwykłym słoiku, ale przed podaniem trzeba ją przefiltrować. Dlatego czasem jest dobrze zainwestować w specjalne naczynie, ponieważ po określonym czasie wyjmujemy jedynie pojemnik z kawą, a reszta może się dalej chłodzić bez specjalnych czynności dodatkowych i bałaganu.

Jakość kawy

Wiele ostatnich eksperymentów wykonanych przeze mnie udowadnia, że Cold Brew podobnie jak inne alternatywy nie wybacza złej jakości kawy. Ta metoda również wykorzystuje w pełni wszystkie smaki i nuty kawy, a przez zaparzanie na zimno ii powolne zaparzanie, zmniejszona zostaje kwasowatość kawy oraz poczucie goryczki. Metoda ta wymaga nie małej ilości kawy (6-7g/100g wody). Wypróbowałem z kawą Davidoff (mocno nie polecam), z trochę droższą kawą z Borówki oraz z kawami wyższych lotów, m.in z Małej Czarnej, Proficiency czy Johan & Nyström.
Wyniki wyglądały tak, że cold brew smakowało równie dobrze jak gorące odpowiedniki zaparzone z tych kaw. Niestety kawa z Borówki mimo podobnego czasu macerowania oraz stopnia mielenia, wciąż była wodnista.
DLatego też warto zainwestować w dobrą kawę.

 

Mój Przepis

  1. 750ml zimnej wody (przeflirtowana)
  2. 40g kawy zmielonej jak do CHEMEX’u
  3. Zalać i włożyć do lodówki na około 10h
  4. Po tym czasie wymieszać, wyjąc filtr z kawą (przefiltrować i przelać do innego naczynia) i cieszyć się orzeźwieniem!
Cold Brew
Odpowiednio zmielona kawa

Podsumowanie

To tyle na temat Cold Brew, zapraszam do czytania a my w międzyczasie oddamy się przyjemności wypicia naszej kawy.
Przy okazji, w kawiarniach pojawiły się nowe kawiarnie, które odwiedziliśmy: m.in klubokawiarnia Aquarium w Bielsku Białej.

Cold Brew

Kawowe Podróże : Grecja

Styczeń. Rok 2017 i urodzinowe piwo w Browarze 100 Mostów. Dodatkowo tanie linie lotnicze podpowiedziały nam oraz towarzyszom tanie bilety do Grecji, więc świeżo po pięknej Islandii, wyruszyliśmy w stronę gorących Aten i okolic. Wpis ten nie będzie typowym dziennikiem z podróży. Będzie to galeria zdjęć oraz nasza opinia na temat Grecji.
Czytaj dalej Kawowe Podróże : Grecja

Islandia – Wrażenia (część 3)

Kiedy Wy czytacie ten post i przenosicie się do zimowej krainy po raz kolejny, my jesteśmy już w kolejnej podróży, z której przywieziemy (mamy taką nadzieję) dużo pięknych widoków dla Was i wiele niezapomnianych wspomnień dla nas. Gdzie jedziemy tym razem, to słodka tajemnica. Dowiecie się w swoim czasie.
Ale wróćmy do głównego tematu tego postu, czyli ostatniego wpisu dotyczącego pięknych miejsc na Islandii. Post może okazać się dość długi, także ostrzegam już na wstępie. 🙂
Ale koniec bajdurzenia i zapraszam w dalszą podróż – dziś Golden Circle i Reykjavik!

Czytaj dalej Islandia – Wrażenia (część 3)

Islandia – Wrażenia (część 1)

Uchyliliśmy już rąbka tajemnicy odnośnie tego, jak to wygląda z finansami na Islandii (wrażenia). Jak zauważyliście, można ją zwiedzić przy naprawdę niewielkich nakładach kosztowych. Oczywiście coś za coś, ale czy najlepsze przygody nie dzieją się poza ładnymi hotelami na łonie natury? Zatem nie ma co zwlekać. Zapraszam was w podróż po krainie lodu i ognia, oby ta wyprawa była dla Was inspirująca i pomocna w planowaniu własnej wyprawy. 🙂

Czytaj dalej Islandia – Wrażenia (część 1)

Kawowe Podróże: Islandia 2017 – Podsumowanie Budżetowe i Sprzętowe

Po Islandii wiele osób pytało nas, ile wydaliśmy na podróż do tej krainy – w tym ile z tego poszło na transport, noclegi czy transport lokalny. Dlatego też ten post będzie tylko skupiony na tej części organizacyjnej. Podzielę się również tym, co chętnie byśmy zmienili w następnej podróży na Islandię. Na temat naszego ekwipunku pisaliśmy w poprzednim wpisie  tutaj Czytaj dalej Kawowe Podróże: Islandia 2017 – Podsumowanie Budżetowe i Sprzętowe

Kawowe Podróże : Islandia 2017 – przygotowania, czyli to, czego tygryski nie lubią najbardziej

Wydawać by się mogło, że skoro człowiek lubi podróżować, to uwielbia też nieodzowny element, który temu towarzyszy, czyli pakowanie. Nic bardziej mylnego. Pakowanie i rozpakowywanie to najgorsze elementy podróży, przynajmniej dla nas. Ale bez nich, cóż podróżowanie stałoby się bardziej ekstremalne.

Czasem jednak trzeba zagryźć zęby i się zmobilizować. Wylot na Islandię tuż tuż, dlatego postanowiliśmy podzielić się z wami naszym ekwipunkiem, który zabieramy i który trzeba było spakować. Może dzięki temu polubimy choć troszkę bardziej kwestię przygotowań. 🙂 Ale nie oczekujcie długiego wpisu, bo pakujemy się jak najszybciej. 🙂 Czytaj dalej Kawowe Podróże : Islandia 2017 – przygotowania, czyli to, czego tygryski nie lubią najbardziej